

01
Kwiaty zaczęły zajmować
coraz więcej miejsca

Z czasem kwiaty naturalnie zaczęły zajmować coraz więcej miejsca w moim życiu. Już na studiach pracowałam w kwiaciarni – głównie w weekendy – i to doświadczenie tylko utwierdziło mnie, że chcę iść tą drogą. Z czasem ta dorywcza praca przerodziła się w stałe zatrudnienie.
02
Zrozumiałam,
że jestem w tym dobra

Ogrom kwiatów, kolorów i odmian sprawił, że mój apetyt na ich poznawanie tylko rósł. To właśnie tam rozwinęłam się najbardziej. Z czasem zrozumiałam, że jestem w tym dobra, a największą satysfakcję daje mi zadowolenie klienta i efekt końcowy mojej pracy.


03
Pomysł własnej pracowni

Wtedy zaczął kiełkować pomysł własnej pracowni. Przez długi czas towarzyszyły mi obawy – czy dam radę, czy ogarnę wszystko. Odkładałam tę decyzję na później.
04
Jeśli nie teraz, to kiedy?

Aż przyszedł moment, w którym powiedziałam sobie wprost: „jeśli nie teraz, to kiedy?”.
I tak podjęłam decyzję – działam. Możliwość samodzielnej uprawy kwiatów i praca z nimi od podstaw tylko utwierdziły mnie w tym wyborze.


05
Dziś jestem na początku tej drogi

Z optymizmem i wiarą, że to, co tworzę, ma sens. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną i będziesz towarzyszyć mi w tej historii – od małego ziarenka do gotowego wianka. Wszystko zaczyna się w naturze.
Wszystko zaczyna się w naturze.



